In

11th WEEK


Zakończyliśmy 11 tydzień! Chyba nikt z nas nie spodziewał się, że czas bedzie nam tu uciekał tak szybko. Mamy juz TYLKO trzy tygodnie i AŻ trzy tygodnie. Jeszcze tak wiele możliwości  przed nami....

W tym tygodniu znowu spotkaliśmy się wszyscy razem w Collage Station i na naszym niedzielnym spotkaniu mieliśmy specjalnych gości. Teaching part poprowadzili dla nas Lamar i Chad. Obydwoje sprzedawali książki z Southwestern przez wiele lat, więc mogliśmy się wiele od nich dowiedzieć i oczywiscie zadać kilka pytań.

Gotowi do pracy zaczynamy kolejny tydzień! Ruszymy na bookfield jeszcze tylko 18 razy, całe Polish Pride jest gotowe żeby dać z siebie 100 procent a nawet więcej!

The only way is up, up, up!








Read More

Share Tweet Pin It +1

1 Comments

In

10th WEEK


Heeeeej!

To znowu my, cudowne i niezastąpione Polish Pride haha wiemy, że tęskniliście. A tu już 10. tydzień przepracowany. W Southwestern nie mijają nam dni, ale tygodnie. Zostały tylko cztery. To będą nasze najlepsze chwile. Nabyliśmy umiejętności i pewność siebie. Główny cel to udowodnić na co nas stać. Mmm, oj będzie się działooo! Niesamowite, że jedyną osobą z którą rywalizujemy jesteśmy my sami. To wyścig ze swoimi słabościami, maraton jednego zawodnika. Wciąż uczymy się czytać z innych, ale przede wszystkim z samych siebie.
Każdego dnia dokonujemy autoanalizy, docieramy w zakamarki swojej osobowości. Zauważenie własnych błędów to początek drogi w górę.

Życzymy Wszystkim by w życiu nie szli pod górę, lecz w górę.












Read More

Share Tweet Pin It +1

2 Comments

In

9th WEEK


Dziewiąty tydzień dobiegł końca! Tym razem spotkaliśmy się wszyscy razem w Pasedenie. Znowu mogliśmy spędzić ze sobą czas i opowiedzieć sobie co wydarzyło się w ciągu całego tygodnia. A działo się wiele, jak zawsze! Bo na bookfieldzie nie może być nudno.

Mieliśmy teaching part, które poprowadził Robert, napisaliśmy listy do DSLi, a następnie mieliśmy iść do Aquaparku, lecz niestety deszcz pokrzyżował nam plany. Ale Polish Pride poradzi sobie ze wszystkim. Zamowiliśmy jedzenie (standardowo byla to... pizza) i spędziliśmy miło czas nie wychodzac nawet z HQ, w którym się spotkaliśmy.

Z nową energią zaczynamy tydzień dziesiąty, a jest to.... MOM'S WEEK. W tygodniu dajemy z siebie wszystko specjalnie dla naszych mam, więc mamy najlepszą motywacje ever!





















Read More

Share Tweet Pin It +1

1 Comments